niedziela, 2 grudnia 2012

No to sobie narobiłam ...

   W ramach moich "fantastycznych" pomysłów zapisałam się na kurs języka holenderskiego. Nie wiem co u licha mnie podkusiło. Cieżki temat niestety ale..... po siedmiu lekcjach wreszcie udało mnie się sklecić pierwsze zdanie :) No i troszkę słówek zapamietałam. Zobaczymy jak to dalej będzie, bo jak na razie to dla mnie "czarna magia". Na szczęscie w mojej pracy się przyda, a i kontakt słuchowy z nim mam więc może nie będzie aż tak źle.

   A kolejny pomysł to zapisanie się na SAL do Hanulki
http://hanulek.blogspot.co.uk/2012/11/sal-lizzie-kate.html 
obrazki malutkie, więc i czasu powinno na nie starczyć, przynajmniej będę musiała dla siebie ten czas w miesiącu wyszukać. Jak na razie, to ze spokojem dopiero wczoraj wieczorem usiadłam i wydziergałam dwa dzwoneczki i gwiazdkę na ozdoby choinkowe. Wcześniej byłam zajeta robieniem hurtowo szalików typu "BOA" z pięknych nitek ze sklepu www.zamotane.pl Nauczyłam się ich na spotkaniu MARANCIAKÓW w Poznaniu, za co bardzo dziękuję :) Zrobiły w mojej rodzinie furrorę i nadal robią w pracy ;)

1 komentarz:

  1. Proszę o kontakt mailowy, bo nie wiem gdzie wysyłać wzory;)

    OdpowiedzUsuń