piątek, 13 stycznia 2017

Mistrz

   hihihi, wcale nie będzie o mnie. Chciałam pochwalić się moim starszym synem. Jak już kiedyś tam pisałam, młody gra w bilard, można powiedzieć, że zawodowo hihihi bo w drużynie z Poznania. Ostatnio zdobył pierwsze miejsce w lidze w Krotoszynie.


a teraz szykuje się do kolejnych zawodów w Poznaniu.

Młodszy syn też ma zamiłowanie do "kulek" a tak dokładniej to do jednej, trochę większej i dwukolorowej.

 


To ten w czarnym, i bardzo lubi swój numer w drużynie :)

Spódniczka balowa

   Mimo, iż nie mam córeczki dla której mogłabym takie cuda robić, powstała mała spódniczka, z falbankami. Pomysł zaczerpnięty z tego bloga "MANDZIULOWE PASJE". Ponieważ moja koleżanka baaaardzo mi pomogła, a raczej jej mąż mojemu niemałżowi, postanowiłam jakoś się odwdzięczyć. Mała chodzi do przedszkola i pomyślałam, że taka falbaniasta spódniczka przyda się na baliki czy występy.
Spódniczka powstała zadziwiająco szybko, aż sama byłam zaskoczona nastawiając się na długie dłubanie. Niestety jak to w życiu bywa, pech to pech, i nawet mój zapał do pracy - jakoś się wreszcie odnalazł - nie powstrzymał włóczki frilly przed nagłym skończeniem się. I tu chciaalbym podziękować Uli, wspaniałej maranciakowej pannie z Poznania, która bardzo szybciutko wysłała mi potrzebna włóczkę. Dobrze, że Ulka ma swój sklep internetowy, o taki "ZAMOTANE", i mogła mnie poratować.
A oto spódniczka. Starałam się fotografować etapami, ale jak już wpadłam w szał robótkowy, to ciężko nawet telefon było wziąć do ręki.