Zazdroszcząc talentu koleżance, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu, motywując siebie do dalszych eksperymentów z szydełkiem, a przy okazji chcąc obdarować dzieciątko od bliskiej koleżanki, zawzięłam się i.... popełniłam krokodylkowe buciki. Oczywiście APAK, robi je o wiele ładniejsze, wręcz cudowne, ale moje przynajmniej chociaż je przypominają. Pierwsze jakie zrobiłam wyszły za grube, drugie są już lepsze.
te były pierwsze
a te jako drugie
Jacuś od koleżanki lada chwila będzie na świecie, chociaż uparcie trzyma się swojego lokum już od 9 stycznia :) , więc będzie miał paputki na ciepłe stópki :D
Bardzo śliczne!!! Słodkie! :)
OdpowiedzUsuńDorka, bardzo dziękuję :D
OdpowiedzUsuńurocze :)
OdpowiedzUsuńJagna, bardzo dziękuję :)
Usuńfajniusie
OdpowiedzUsuńStaram się :)
UsuńŚliczne buciki dla maleństwa :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Kasiu, dziękuje :)
UsuńŚliczne i ja wcale nie uważam, że te pierwsze są za grube, mnie się podobały
OdpowiedzUsuńdziękuję Weroniko :)
OdpowiedzUsuńświetne buciki!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie
www.wloczkiwarmii.pl