trochę zabrało mi jej skończenie ale.... mamie się spodobała, a to najważniejsze :D
Dzisiaj ukończyłam wiązanie frędzli. Chusta "pożarła" kilka motków drops delight (chyba ze 3, a przynajmniej dwa na 100%) oraz kilka drops fabel (dwa to na pewno, i trochę trzeciego). Teraz mama będzie miała okrycie do czytania książek, by ramiona nie marzły :D
Pięknie wykonana. Właścicielka na pewno będzie zachwycona.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Aniu,dziękuję :)
OdpowiedzUsuńJest piękna :) Ja niedługo zacznę robić swoją. Będzie to moja pierwsza chusta. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńmarrika91, bardzo dziękuję. Trzymam kciuki za twoją. To też moja pierwsza chusta :)
OdpowiedzUsuńodsłona wspaniałego dzieła,napracowałas sie chyba ostro
OdpowiedzUsuńEluniu, starałam się jak mogłam. Mama bardzo zadowolona, już była u koleżanki z nią :D
OdpowiedzUsuńPiękna :-) Śliczne kolory i cudny wzór. Bardzo mi się podoba :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Kasiu, dziękuję
OdpowiedzUsuńRewelacyjna!
OdpowiedzUsuńWeroniko, cieszę się, że się podoba :)
OdpowiedzUsuń