Witam, wiem, wiem, troszkę się opuszczam w pisaniu, ale koniec roku szkolnego to ciężki czas. Zwłaszcza przy dwójce upartych chłopaków.
Żaba z MARANCIAKÓW poprosiła o pomoc w akcji OŚMIORNICZKI DLA WCZEŚNIAKÓW. Akcja ma miejsce w szpitalu przy ul. Polnej. No i jak można maluszkom odmówić, zwłaszcza, że mój starszy syn - chociaż tego teraz nie widać hihihi - urodził się jako wcześniak i ważył tylko 2500g. Oto moja pierwsza ośmiorniczka
Ponieważ dzisiaj jest dzień publicznego dziergania, a my prawdopodobnie smykniemy gdzieś na 2oo na zlot, to zabieram szydełko, wzór i włóczkę ze sobą :D
W wolnych chwilach powstaje również prezent dla NIEMAŁŻA. Niestety na razie bez fotek, bo nie chcę by się dowiedział co dostanie, a to taki prezent "z jajem" ;)



Ośmiorniczka wyszła Ci świetnie:-) Mam pytanie, czy Sama je zanosisz do szpitala? Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNie zanoszę sama, dam jeszcze Żabce do oglądnięcia, czy się nadaje
Usuńakcja z osmiorniczkami świetna !!!
OdpowiedzUsuńgdybym była biegła w szydełkowaniu tez chętnie bym dołączyła.
a prezentem dla niemałża mnie zaintrygowałaś bo facetom generalnie trudno robi sie prezenty :)
pozdrawiam lawendowo :0
Kinga, prześlę ci fotki na maila :)
UsuńWspaniała ośmiorniczka!!! Serdecznie pozdrawiam:))
OdpowiedzUsuńDziękuję, niestety musiałam ją poprawić. Ale przynajmniej czegoś nowego się nauczyłam, jak mają się łapki skręcać :D
UsuńPiekna osmiiorniczka. Ja tez dolaczylam do akcji i wlasnie dzis skonczylam 4 i dalej robie
OdpowiedzUsuńJa mam 3 i robię czwartą... ale czasu brak
Usuń