niedziela, 29 listopada 2015

Pokrowiec na matę do yogi

   Hejka, dzisiaj ukończyłam worek :) wyszedł trochę szerszy niż powinien być ale.... mama mówi, że taki bardziej jej pasuje, bo nie chce jej się dokładnie zwijać maty ;) Miałam lekki problem ze sznurkiem, niestety nie mam ani młynka ani laleczki dziewiarskiej, a jak próbowałam sama coś udłubać to mi nie szło. Poszłam na łatwiznę i zrobiłam łańcuszek z podwójnej nitki dość sporym szydełkiem.... oto efekt końcowy :) dzisiaj już idzie do mamy


1 komentarz: