Witam, dość długo mnie nie było, ale też sporo działo się w moim życiu. jestem po operacji pęcherza moczowego, gdzie urósł sobie mały guzek i skutecznie utrudniał codzienne życie. W piątek idę na kontrolę oraz odbieram wyniki histopatologiczne. Oby to była tylko endometrioza, którą częściowo usuwali mi już w zeszłym roku.
W między czasie zaczęłam kilka robótek i... jakoś tak żadnej nie daję rady dokończyć. Jedno co mi się udało w całości zrobić to mitenki. Miały być dla mnie, a wyszło jak zawsze czyli otrzyma je moja mama, której bardzo się spodobały :) Wzór pochodzi z tego BLOGA. Oto i one
Motylek to pomysł mojej mamy, a drobna falbanka na dole to już moja inwencja twórcza. Jakoś tak za skromnie wyglądały moim zdaniem.
Cudne mitenki :-) Śliczny wzór i piękne kolory. Wspaniałym dodatkiem jest motylek i falbanka - pasują idealnie.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za dobre wyniki badań.
Pozdrawiam serdecznie.
Kasiu, bardzo dziękuję. Włóczka to Alize Diva, lekko śliska koloru kawy z mlekiem. :D
OdpowiedzUsuńNo i ten motylek i te falbanki bardzo kobiece :) rewelacyjne mitenki
OdpowiedzUsuń