piątek, 28 marca 2014
Wszystko i nic...
Przepraszam, że dawno tu nic nie napisałam, ale tyle się dzieje, że już nie wiem za co się chwytać. Przeszłam na 3/4 etatu, by mieć więcej czasu dla synów, a muszę latać po lekarzach. W inkubatorze kolejne życie z terminem na 18 kwietnia. Oj będzie Wielkanoc z żywą dekoracją stołu. Do tego summit nie skończony, sukienka też czeka na finisz, szal z piórami zaczęty.... Udało mi się tylko bransoletkę dla mamy zrobić bo obiecałam. Nie chcę nic obiecywać ale jak już się trochę moje życie uspokoi to wstawię fotki i dokładniejsze reportaże. To mogę obiecać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
cierpliwie poczekamy,zdrowia życze
OdpowiedzUsuń:) poczekamy poczekamy :)
OdpowiedzUsuńIzetto- nie widzę Twoje maila więc piszę tu :-)
OdpowiedzUsuńMój adres to:
Iza Runkiewicz
Niemojki 172
08-200 Łosice
I koniecznie napisz numer konta i cenę za bezcenną kwoczkę :-)
Tak w ogóle to podaję mojego maila:
bubisa@wp.pl
Chyba lepiej będzie tak się komunikować :-)
Pozdrawiam! I czekam na info!